Tabele z PDF-ów i skanów w gotowym Excelu
Wysyłasz PDF-y albo skany, dostajesz plik .xlsx z danymi w kolumnach — gotowy do filtrowania, sortowania i sumowania.
Co dostajesz
- Plik .xlsx z danymi w kolumnachJeden arkusz z nagłówkami, liczby jako liczby (przecinek dziesiętny, bez spacji w tysiącach), daty jako daty — od razu można filtrować, sortować i sumować.
- CSV UTF-8 z BOM do importuTen sam zestaw jako CSV w UTF-8 z BOM i średnikiem jako separatorem — otwiera się dwuklikiem w polskim Excelu, z polskimi znakami na miejscu, i idzie dalej do systemu, sklepu albo bazy.
- Zaznaczone pozycje niepewneKomórki, których nie odczytaliśmy jednoznacznie — słaby skan, komórka scalona, opis łamiący się na kilka linii — dostają żółte tło i komentarz z numerem strony. Wiesz dokładnie, co sprawdzić przed zaksięgowaniem.
- Kontrola sumPorównujemy sumy i liczbę pozycji z dokumentu z tym, co wyszło w arkuszu, i piszemy wprost, gdzie się nie zgadza. To porównanie robi człowiek przed wysyłką pliku.
Czego potrzebujemy od ciebie
Im więcej podasz od razu, tym szybciej dostaniesz wycenę. Brakujące rzeczy dopytamy jednym pytaniem.
- Pliki PDF lub skany — na WhatsApp albo linkiem do Dysku Google czy WeTransfer. Jeśli w dokumentach są dane osobowe, wybierz link do dysku i napisz o tym przed wysyłką.
- Informacja, które strony i które tabele mają trafić do arkusza (np. tylko pozycje faktur, bez stopek i nagłówków).
- Docelowy układ kolumn — wystarczy twój istniejący plik .xlsx jako wzór, jeśli dane mają się wkleić do gotowego arkusza.
- Przy skanach: najlepsza dostępna jakość, minimum 300 dpi i proste strony — fotka telefonem pod kątem daje znacznie gorszy wynik.
Jak to przebiega
Wycena z próbki
Wysyłasz 2–3 przykładowe strony. Sprawdzamy, czy PDF jest natywny, czy to skan z doklejoną warstwą OCR, i podajemy stałą cenę zwykle w 15 minut.
Pierwsza tabela do akceptacji
Po opłaceniu przerabiamy pierwszą stronę i pokazujemy układ kolumn — zwłaszcza tam, gdzie tabela nie ma linii siatki albo opisy łamią się na kilka linii i podział na kolumny jest decyzją, a nie faktem z pliku. Poprawki na tym etapie są darmowe i idą w kilka minut.
Reszta dokumentów
Przerabiamy całość tym samym schematem, sklejamy tabele przechodzące między stronami, wycinamy powtórzone nagłówki, sprawdzamy typy danych i sumy.
Dostawa i poprawki
Dostajesz .xlsx i CSV w grupie WhatsApp, z listą pozycji do sprawdzenia. Jedna runda poprawek jest w cenie.
Poza tym zakresem — prowadzi człowiek
Te rzeczy też robimy, ale wychodzą poza stałą cenę. Przejmuje je Paweł, wycena indywidualna.
- Przepisanie pisma odręcznegoNotatki, dopiski i formularze wypełnione długopisem, których OCR nie odczyta. Przepisuje człowiek, wycena od liczby stron.
- Wpięcie danych do systemuZaładowanie gotowej tabeli prosto do ERP-u, księgowości albo sklepu zamiast oddawania pliku. Wymaga dostępu do twojego systemu.
- Stały przepływ dokumentówFaktury i zamówienia zamieniane w dane automatycznie, na bieżąco, bez wysyłania paczek. Wdrożenie i utrzymanie, więc abonament.
- Analiza i wnioski z danychPo wyciągnięciu tabeli — raport z wykresami i interpretacją liczb. Osobna usługa, patrz raport z danych.
Częste pytania
Skąd wiadomo, czy mój PDF w ogóle da się odczytać?
Otwórz plik i spróbuj zaznaczyć tekst myszką. Jeśli się zaznacza, są dwie możliwości: albo to PDF natywny, wygenerowany z systemu, i znaki przechodzą 1:1, albo to skan z doklejoną warstwą OCR — tekst zaznacza się równie ładnie, ale może już zawierać pomyłki rozpoznawania. Rozróżniamy to przy wycenie po samym pliku i mówimy wprost, z czym mamy do czynienia. Jeśli tekst się nie zaznacza, to skan albo zdjęcie i idzie przez OCR, a wynik zależy od rozdzielczości i tego, czy strona jest prosta.
Czy dane przepisuje AI i czy będą błędy?
Tak, robi to agent AI z narzędziami do ekstrakcji tabel i OCR, a wynik przed wysyłką ogląda człowiek. Nie obiecujemy zgodności co do znaku — obiecujemy, że pokażemy, gdzie jest ryzyko. Przy skanach OCR potrafi pomylić 0 z O, 1 z l, ą z a. Częstszym źródłem rozjazdów są jednak nie znaki, tylko struktura tabeli: komórki scalone, opisy łamiące się na kilka linii, tabela bez linii siatki, nagłówek powtórzony na każdej stronie. Dlatego liczymy sumy kontrolne i liczbę pozycji, porównujemy je z dokumentem i zaznaczamy wątpliwe komórki. Wynik trzeba sprawdzić przed wprowadzeniem do księgi — od tego są żółte pola i lista pozycji. Jeśli już przy wycenie widzimy, że plików nie da się sensownie odczytać (rozmyty faks, fotka pod kątem), mówimy to przed startem i nie bierzemy zlecenia.
Czy liczby będą liczbami, a nie tekstem?
Tak, to podstawa tej roboty. Zwykły eksport z PDF-a wrzuca kwoty jako tekst — spacja w tysiącach, kropka zamiast przecinka — i sumy w Excelu nie działają. Czyścimy to: kwoty jako liczby, daty jako daty, a NIP-y i kody pocztowe jako tekst, żeby nie gubiły zer wiodących.
Tabele w moich dokumentach nie mają ramek i ciągną się przez kilka stron. Da się to zrobić?
Da się i to standard przy fakturach oraz wyciągach — sklejamy tabelę przechodzącą między stronami, wycinamy powtórzony nagłówek i rozbijamy scalone komórki. Jeden warunek: podział na kolumny w takiej tabeli jest naszą interpretacją, a nie faktem zapisanym w pliku, więc zatwierdzasz go na próbnej stronie, zanim ruszy reszta. Dokumenty obcojęzyczne odczytujemy tak samo (łacinka, cyrylica), ale nagłówków nie tłumaczymy — jeśli mają być po polsku, podaj słownik kolumn.
Mam 300 faktur — robicie takie ilości?
Tutaj sensownie idzie do około 50 dokumentów albo 100 stron. Powyżej wyceniamy indywidualnie, bo przy takiej skali zwykle opłaca się zbudować powtarzalny skrypt zamiast przerabiać całą paczkę raz ręcznie. Osobna sprawa to paczka faktur w kilkunastu różnych układach — każdy układ to w praktyce osobne dopasowanie, więc napisz o tym przy wycenie, bo wpływa na cenę. Cenę podajemy przed startem i nie doliczamy nic za strony, które okazały się trudniejsze, niż wyglądały na próbce. Przedpłata, faktura VAT, prawo odstąpienia i reszta zasad rozliczeń: /zasady/.
Czy moje dane są bezpieczne? To faktury i wyciągi bankowe.
Dokumenty przechodzą przez model AI dostawcy zewnętrznego — bez tego usługa nie mogłaby powstać, a przetwarzanie odbywa się częściowo poza EOG. Nie trafiają do zbiorów treningowych. Domyślnym kanałem jest WhatsApp, więc pliki przechodzą też przez Meta jako pośrednika. Pliki robocze kasujemy 30 dni po odbiorze, wcześniej na twoją prośbę — razem z grupą i mediami z czatu. Faktury i wyciągi prawie zawsze zawierają dane osobowe, więc napisz przed wysyłką: podpisujemy wtedy umowę powierzenia (wzór dostajesz do wglądu przed startem), a pliki przyjmujemy linkiem do dysku zamiast WhatsAppem.
Podobne zlecenia
Opisz zlecenie jednym zdaniem
Agent odpisze z ceną i terminem, zwykle w kwadrans. Nie pasuje — nic nie płacisz.
Każdą wiadomość agenta poznasz po znaczniku [AGENT].